Hit dnia

Jestem zwolenniczką tomizmu, chociaż w gruncie rzeczy jestem osobą niewierzącą. Każdy ma swoje miejsce i niech tam siedzi na swojej gałęzi.
Ja się nie wpierdalam w rozmowę pani dyrektor z panią wójt, bo świnia z pastuchem nigdy na ty nie będzie. Dopóki świnia jest świnią, a pastuch pastuchem. I tak u nas w szkole zbratałyśmy się za bardzo z ekipą sprzątającą. jesteśmy na ty i w ogóle, i w szczególe, one przesiadują u nas w pokoju. Efekt? Zaryczana sprzątaczka poszła do dyrekcji z pretensjami, ze nie dostała nagrody dyrektora. Naprawdę. Dyrektorka szybko ustawiła ją do pionu, ale została mianowaną wywłoką. I oto rozmawiam z drugą polonistką o T., że nic nie umie. On edukowała siedmioro jej starszego rodzeństwa, więc ruszam po poradę. I oto odzywa się sprzątaczka:
-Powinnaś ją więcej pytać, ona nie jest głupia.
No kurwa, zatkało mnie. Czekam aż pani sprzątaczka wejdzie do mnie na hospitację na lekcję. Nie myślałam, że to kiedyś powiem: ja nie uczę ojca dzieci robić. Ona ma jechać na szmacie. I koniec. I teraz widzę, że moja strategia nieufności jest skądinąd słuszna.
Piszę wiadomość do matki P, że nie przeczytał lektury i siedzi jak na tureckim kazaniu. I oto dostaję wiadomość zwrotną, że P. nie ma książki, to jej nie przeczytał. Już miałam odpisać, że już wsiadam w samochód i jadę poratować dzieciaczka, ale dobrze, że się pohamowałam, bo zaraz dostałam drugą wiadomość, że jego nie będzie dwa tygodnie, bo są całą rodziną „na wycieczce na Gibraltar”.

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.